Jeden z najważniejszych elementów komunikacji niewerbalnej, który ma olbrzymi wpływ na jakość przebiegu rozmowy. Nieodpowiednie wykorzystanie kontaktu wzrokowego oraz co gorsza jego unikanie może prowadzić do wielu nieporozumień oraz błędnych interpretacji intencji.

 

Fundamentalną zasadą, od której powinniśmy zacząć udoskonalanie naszej mowy ciała w tym aspekcie jest akceptacja samego siebie. Utrzymanie stałego kontaktu wzrokowego jest oznaką pewności siebie oraz samoakceptacji, a więc symbolizuje bardzo pożądane i budzące respekt cechy. Jeśli brak Ci tych cech oraz posiadasz niską samoocenę to utrzymanie naturalnie wyglądającego kontaktu wzrokowego będzie dla Ciebie nie lada wyzwaniem. Tak więc, zasada numer jeden – polub samego siebie!

Kontakt wzrokowy – podstawowe wskazówki

Forma komunikacji niewerbalnej, będąca tematem dzisiejszego artykułu, wielu osobom sprawia spore problemy. No bo jak to robić? Gapić się bez ruchu psychopatycznym wzrokiem czy błądzić nim gdzieś po ścianach pomieszczenia i od czasu do czasu spotykać się z oczami swojego rozmówcy? Cóż, te zasady powinny Ci co nieco wyjaśnić:

 

1. Po pierwsze – naturalność! Nie patrz się zbyt długo na wybraną część ciała rozmówcy. Tym bardziej jeśli są to oczy, a Twoje relacje z rozmówcą nie są na najwyższym poziomie zażyłości. Chłopaki, jeśli chcecie spojrzeć na dekolt dziewczyny to zróbcie to inteligentnie, wyczujcie moment kiedy ona na chwilę odwróci wzrok, wyciąga telefon z kieszeni czy robi cokolwiek innego, na chwilę spuszczając Was z oczu (przynajmniej w początkowej fazie znajomości). Podobnie sytuacja ma się, Dwoje zakochanych ludzi utrzymujących ze sobą namiętny kontakt wzrokowy.np. z włosami. Długie i uporczywe skupianie wzroku na włosach dziewczyny może ją speszyć i zasugerować, że jest z nimi coś nie tak, a tego z pewnością byśmy nie chcieli.

 

2. To samo tyczy się bezpośredniego kontaktu wzrokowego. Nie możesz bez przerwy wpatrywać się w oczy swojego interlokutora. Szacuje się, że kontakt wzrokowy z naszym rozmówcą powinniśmy utrzymywać przez mniej więcej 60-70% czasu rozmowy. Jak we wszystkich aspektach naszej egzystencji, również i tutaj, w cenie jest naturalność. Jeśli dana osoba mówi do Ciebie coś ważnego i jesteś zobligowany, żeby jej słuchać to raczej wskazane jest abyś patrzył jej w oczy. Wzrok możesz odwrócić w sytuacji, gdy, np. nad czymś się zastanawiasz, zostałeś o coś spytany i układasz sobie w głowie odpowiedź itp. Będzie to wyglądało naturalnie. I o to właśnie nam chodzi.

 

3. Nagminne unikanie kontaktu wzrokowego to bardzo zły pomysł. Musisz zdawać sobie sprawę z faktu, iż takie zachowanie sprawia, że w oczach rozmówcy jesteś postrzegany jako osoba nieśmiała, niepewna siebie lub co gorsza nieszczera i nie wzbudzająca zaufania.

 

4. Uśmiechnij się. Wpatrywanie się w oczy rozmówcy z posępną, grobową miną może implikować różnego rodzaju, niekoniecznie prawidłowe interpretacje Twojego stanu emocjonalnego bądź też stosunku do rozmowy czy samego interlokutora, który może się Ciebie nawet wystraszyć. Delikatny uśmiech powinien wprowadzić przyjazną atmosferę sprzyjającą konwersacji.

 

5. Podczas rozmowy nie ukrywaj się za okularami przeciwsłonecznymi. Takim zachowaniem z pewnością nie wzbudzasz zaufania w oczach rozmówcy, który może sobie pomyśleć, że masz coś przed nim do ukrycia. Pewnie zdarzyło Ci się rozmawiać z osobą noszącą ciemne okulary. Pamiętasz jak się wtedy czułeś? Myślę, że nie jest to nadzwyczaj komfortowa sytuacja.

 

6. Kontakt wzrokowy, podobnie jak pozostałe elementy komunikacji niewerbalnej powinny być spójne ze sobą nawzajem, a także z Twoim przekazem werbalnym. Zwiększa to Twoją wiarygodność w oczach rozmówcy.

 

7. Bądź empatyczny – jeśli ewidentnie widzisz, że dana osoba unika patrzenia Ci w oczy, ponieważ jest nieśmiała i niepewna siebie to staraj się to minimalizować. Nie wykorzystuj swojej przewagi. Pomóż tej osobie, aby poczuła się bardziej komfortowo, a z czasem może nabrać wobec Ciebie większej śmiałości i utrzymanie kontaktu wzrokowego nie będzie już między Wami problemem.

Kontakt wzrokowy – kierunek spojrzenia

Nasi rozmówcy “mową oczu” nieświadomie przekazują nam wiele informacji. Patrzenie w określoną stronę czy sposób przechylenia głowy daje nam cenne informacje o stanie emocjonalnym i nastawieniu naszego rozmówcy, nawet, gdy na poziomie świadomym jest on przekonany o skutecznym ich ukryciu.

 

Patrzenie z góry

Kobieta utrzymująca bardzo pewny siebie kontakt wzrokowy.

Przysłowiowe zadzieranie nosa z pewnością oznacza pewność siebie i poczucie własnej wartości. Ale czy można jednym tchem wymienić również takie cechy jak agresja, wywyższanie się czy poczucie wyższości? To zależy. Samo patrzenie w ten sposób może jedynie oznaczać, że rozmówca czuje się pewnie, np. z powodu przekonania o słuszności głoszonych przez siebie sądów. I to jest cecha pozytywna, bo przecież o to chodzi żeby czuć się dobrze podczas rozmowy, prawda? Co do tych pozostałych, mniej pozytywnych cech – nie możemy ocenić tego jedynie na podstawie sposobu patrzenia rozmówcy. Musimy wziąć pod uwagę pozostałe sygnały jego komunikacji niewerbalnej, a także jego przekaz werbalny i ocenić ich spójność w kontekście podejrzenia o ww. cechy.

 

Głowa przechylona na bok

 

Kobieta z przechyloną na bok głową podczas rozmowy.

 

Jest to podświadome nadstawianie ucha, a więc oznacza uważne słuchanie, zainteresowanie i wczuwanie się w emocje, które niesie za sobą monolog naszego rozmówcy. Osoba słuchająca w ten sposób postrzegana jest jako łagodniejsza i bardziej wyrozumiała. Ruch ten może być również postrzegany jako uległość (podświadome odsłonięcie szyi, co jest również zauważalne w świecie zwierząt) lub jako zgoła przeciwstawna postawa – agresywna połączona z lekceważeniem, pogardą i poczuciem wyższości. Oznacza poczucie bezkarności poprzez odsłonięcie szyi i pewność, że tak czy inaczej nic złego nie może Ci się stać (odsłaniam Ci się, a Ty i tak nic mi nie możesz zrobić, jestem lepszy, silniejszy od Ciebie).

 

Patrzenie w dół

 

Mężczyzna unikający kontaktu wzrokowego.

 

Może to być jeden z objawów nieszczerości naszego rozmówcy, ale oczywiście nie mamy prawa traktować go jako w 100% pewnego dowodu na kłamstwo. Bardzo często bowiem, osoby patrzące w ten sposób są zawiedzeni daną sytuacją lub dopadło ich poczucie wstydu z jakiegoś powodu. Pamiętaj, ta forma unikania kontaktu wzrokowego nie musi oznaczać żadnej z powyższych cech. Może to implikować jedynie nieśmiałość Twojego rozmówcy. Także, wstrzymaj się z pochopnymi osądami, ponieważ mogą wyrządzić przykrość drugiej osobie, jeśli Twoja interpretacja sytuacji będzie błędna.

 

Jak oceniasz użycie kontaktu wzrokowego w swoim codziennym życiu? Czy do tej pory zwracałeś uwagę na podobne szczegóły? A może nie zdawałeś sobie z nich sprawy? Jakie są Twoje doświadczenia jeśli chodzi o tę część komunikacji niewerbalnej?

 

Pozdro ;)